Liwia

Z BLISKA: LIWIA KOŻUCHOWSKA

"GRUPA SIKORA TO DZISIAJ DYNAMICZNY DRAPIEŻNIK"

Liwia Kożuchowska: Dyrektor Operacyjny (COO) w Grupie Sikora. Zarządzająca szeregiem procesów, które mają znaczący wpływ na rozwój przedsiębiorstwa. Szczególny akcent stawia na takie obszary jak marketing, administracja sprzedaży, nowe inwestycje, edukacja i rozwój pracowników czy kreowanie team liderów.

W branży motoryzacyjnej tak mocno kojarzonej z mężczyznami, skąd w liczącym 6 członków Zarządzie Grupy Sikora wzięła się jedyna kobieta?

Od dziecka wolałam się bawić samochodami niż lalkami i tak mi zostało do dzisiaj. Motoryzacja ma taki swój drapieżny pazur, urok, który bardzo mnie pociąga i nakręca do działania. Pewnie bierze się to z mojej pasji do sportu, który nauczył mnie rywalizacji. A z kolei ta rywalizacja bardzo motywuje mnie w życiu zawodowym. Lubię wyzwania, bo one dodają mi energii. Jestem osobą, która z chęcią co rano idzie do pracy, bo jestem ciekawa co przyniesie dzień, z czym się trzeba będzie zmierzyć. W Grupie Sikora znalazłam swoje miejsce w życiu. Przedsiębiorstwo dynamicznie się rozwija, a ja jestem zaangażowana w proces zachodzących tu zmian. Widzę w tym szansę na własny rozwój i mam poczucie, że sama też mogę sporo wnieść do tej firmy.
Liwia

Jak zaczynasz w pracy swój dzień? Od kawy?

Kawa oczywiście jest, ale lubię ją wypić z ludźmi, bo… lubię ludzi. Zaczynam od przywitania z pracownikami i od takiego małego obchodu salonu w tej lokalizacji Grupy Sikora, gdzie akurat tego dnia pracuję. Widzę wtedy czy jesteśmy w pełnej gotowości na przyjęcie naszych klientów. A później – zanim usiądę do komputera czy rozpocznę spotkanie – jest chwila na rozmowę z ludźmi. To ważne, bo raz że buduje relacje, a dwa że sporo mówi o aktualnej kondycji przedsiębiorstwa. I tak po ludzku zbliża ludzi. Ja zawsze chcę wiedzieć czy pracownicy nie borykają się z problemami, a jeśli tak, to czy nie warto się wspólnie zastanowić jak je rozwiązać.

Rozwiązywanie problemów to czasem duże wyzwanie, nie wszyscy to lubią…

A ja to widzę inaczej. W żadnej działalności nie jest tak, że wszystko idzie jak po sznurku, łatwo i przyjemnie. Duża firma to prawdziwe życie, ze wszystkimi blaskami i cieniami. I ja mam olbrzymią satysfakcję gdy uda się rozwiązać coś, co było dużym problemem. Czasem jest tak, że pracownik jest kreatywny i sam szuka rozwiązań, a czasem trzeba mu pomóc i poświęcić trochę czasu. Ale gdy się uda coś wspólnie wypracować, satysfakcja jest jeszcze większa.

Na szczęście w Grupie Sikora mamy wielu świetnych ludzi, którzy swoją pracę traktują jak pasję. To duża przyjemność z nimi pracować. Ostatnio, gdy robiliśmy w salonie sesję zdjęciową na Dzień Kobiet z dziewczynami z naszej firmy, ktoś mi powiedział, że chodzę cały czas pogodna i uśmiechnięta. To pewnie dlatego, że jestem wśród ludzi, których lubię i wśród pięknych samochodów, które są moją pasją. Ja po prostu dobrze się tutaj czuję.
Liwia

Co jest najważniejsze w rozwoju waszej firmy?

Dużo się u nas zmienia i to w wielu obszarach. Powiedziałabym, że Grupa Sikora to dzisiaj dynamiczny drapieżnik. Niezależnie od tego czy budujemy nowy salon czy przejmujemy jakąś firmę, to udaje się – dzięki naszemu know how. Jak prowadzić przedsięwzięcie, żeby przynosiło ono profity? Jak to robimy? Trzeba oczywiście mieć plan działania, ale tworzenie strategii i marketing to mój konik. Najważniejsi są jednak ludzie, którzy tu pracują. Oni są fundamentem sukcesu.

Ja próbuję patrzeć na firmę oczami naszych klientów. Chcemy budować wokół Grupy Sikora swoją społeczność, szukać rozwiązań, których klienci oczekują, bo na końcu to ich satysfakcja przekłada się na nasz sukces. A warto dodać, że niedawno otwarty salon BMW M Sikora w Mikołowie bardzo podniósł nam poprzeczkę oczekiwań co do jakości obsługi klientów. Teraz naszym zadaniem utrzymanie tego wysokiego poziomu i wyznaczanie sobie jeszcze ambitniejszych celów.

Masz jakieś życiowe motto według, którego działasz?

Może to ze Steve’a Jobsa: „Szaleńcy, którzy myślą, że są w stanie zmienić świat, zmieniają go”. Rozumiem to w ten sposób, że trzeba szukać rozwiązań, nie stać w miejscu i nie bać się zmieniać rzeczywistości wokół siebie. Dokładnie to w Grupie Sikora robimy. Wielu ludzi paraliżuje strach przed działaniem, bo boją się, że popełnią błędy. Ale przecież błądzenie jest rzeczą ludzką, chodzi tylko o to, żeby wyciągać wnioski i dalej przeć do przodu. Taka jest moja zawodowa filozofia.

Aktualności.